SUPLEMENT DIETY C-Plus to preparat uzupełniający dietę w witaminę C. Produkt zawiera także owoc dzikiej róży oraz bioflawonoidy, które wzmacniają działanie witaminy C. Poza powszechnie znanym działaniem witaminy C, produkt ten działa również przeciwalergicznie. C-Plus wskazana jest dla dorosłych i dzieci. Opakowanie C-Plus zawiera 100 tabletek.
1 tabletka zawiera - Witamina C (z owocem z dzikiej róży) - 75 mg
- Bioflawonoidy - 100 mg
- Sproszkowany owoc dzikiej róży - 100 mg
Sposób użycia: - 1 tabletka dziennie lub według zaleceń.
Witamina C
Witamina C (kwas askorbinowy) należy do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie, więc w ciągu kilku godzin a przy obciążeniu fizycznym jeszcze szybciej wydalana jest z organizmu. Na szczęście istnieją już preparaty o przedłużonym działaniu (TR - timed release), dzięki którym witamina C może nieprzerwanie oddziaływać na organizm.
Witaminę C odkrył Węgier, Albert Szent-Gyorgyi. Udało mu się jako pierwszemu wyodrębnić ją z papryki. Za odkrycie to dostał w 1937 r. nagrodę Nobla.
Witamina C znajduje się w wielu warzywach i cytrusach, lecz jej najlepszym naturalnym źródłem jest owoc dzikiej róży. Do celów leczniczych witaminę C pozyskuje się właśnie z owocu dzikiej róży, bo w nim można ją znaleźć razem z bioflawonoidami, które wzmacniają działanie kwasu askorbinowego. Inny noblista, Linus Pauling, sławny biochemik, uważał, że witamina C może być skutecznym środkiem przeciw wielu chorobom: od przeziębienia aż do nowotworów.
Wiadomo, że brak witaminy C powoduje szkorbut. Przyjmowanie jej w większych ilościach wzmacnia system immunologiczny i zwiększa odporność na choroby zakaźne (szczególnie przeziębieniowe). Witamina C jest aktywatorem wielu enzymów i odgrywa ważną rolę oddychaniu komórkowym. Przyspiesza gojenie się ran, bierze udział w tworzeniu kolagenu, kości i chrząstek, a także w syntezie hormonów kory nadnerczy Chroni przed skutkami stresu, pomaga we wchłanianiu żelaza, a ponadto, wraz z kwasem foliowym i witaminą B 12, pobudza dojrzewanie czerwonych krwinek. Obniża poziom cholesterolu we krwi i chroni organizm przed substancjami rakotwórczymi. Przy dużych wysiłkach wzrasta zapotrzebowanie na witaminę C, dlatego sportowcy, szczególnie przed zawodami, powinni przyjmować większą dawkę tej witaminy.
 Jak prawie wszystkie witaminy, witamina C łatwo ulega rozkładowi. Jest wrażliwa na światło, temperaturę i wilgoć. Dlatego preparaty zawierające witaminę C należy przechowywać w odpowiednich warunkach.
W nowoczesnych preparatach zawierających witaminę C znajdują się również bioflawonoidy. Nie są one witaminami w dosłownym znaczeniu, ale czasem mówi się o nich jako o witaminie P. Bioflawonoidy wzmagają absorpcję witaminy C, wskazane jest więc ich łączne przyjmowanie.
Organizm ludzki nie jest stanie syntetyzować bioflawonoidów, więc ich źródłem musi być pożywienie. Ta grupa związków często jest stosowana w przypadku urazów w sporcie. Bioflawonoidy skutecznie łagodzą ból, jak również dolegliwości spowodowane niskim poziomem wapnia w surowicy. Współdziałając z witaminą C, chronią wewnętrzną strukturę naczyń włosowatych. Wykazują też właściwości antybakteryj BC i poprawiające krążenie.
Pobudzają wydzielanie żółci, obniżają poziom cholesterolu i zapobiegają tworzeniu się caćmy. W połączeniu z witaminą C, często są stosowane w leczeniu opryszczki. Kwercetyna, bioflawonoid pozyskiwany z zielonych lub niebieskich alg, skutecznie leczy astmę i alergie.
Naturalnym źródłem bioflawonoidów są: biała skórka owoców cytrusowych, papryka, gryka i czarna porzeczka. W mniejszych ilościach znajdują się również w brzoskwiniach, wiśniach, winogronach, śliwkach oraz owocach dzikiej róży. UWAGA! W naturalnej witaminie C cząsteczki kwasu askorbinowego łączą się ze sobą tworząc zwielokrotnione, skomplikowane chemicznie cząsteczki przez co jego działanie jest znacznie dłuższe niż działanie prostego, syntetycznego kwasu askorbinowego. Przy chorobach przebiegających z gorączką rośnie zapotrzebowanie na witaminę C. Dawkę witaminy C trzeba zwiększyć, gdy bierzemy środki antykoncepcyjne, sterydy, leki przeciwbólowe i aspirynę lub gdy często spożywamy alkohol. Bioflawonoidy przyjmowane w nadmiernych dawkach mogą powodować biegunkę.
Odkrycie witamin mogłoby służyć jako fascynujący temat do napisania powieści. Dzisiaj trudno już sobie wyobrazić, że to właśnie brak witaminy C doprowadził do szkorbutu i śmierci tysięcy ludzi. Choroba ta była koszmarem nie tylko marynarzy, lecz również tych, którzy żyli w ubóstwie lub byli ofiarami klęski żywiołowej. Kiedy w 1933 r. dwóch angielskich naukowców - Hawort i Hirst - oraz niemiecki chemik Michaeel odkryli skład chemiczny witaminy C, nazwali ją kwasem askorbinowym (dosłownie: wolnym od szkorbutu).
Witamina C Mówiąc o witaminie C, można by jeszcze przytoczyć wiele nazwisk, ale przede wszystkim należy wspomnieć o Albercie Szentgyörgyi. Ten węgierski naukowiec, laureat nagrody Nobla, podczas badań prowadzonych nad procesem oddychania komórek roślinnych odkrył pewną dziwną, jeszcze nie skatalogowaną substancję. Tym samym uczynił decydujący krok w kierunku udowodnienia, że właśnie chodzi o poszukiwaną witaminę C. A że jego gabinet znajdował się w Szegedzie, w samym środku jednego z największych regionów uprawy papryki, nie wytrzymał, by nie sprawdzić, czy nie znajdzie kwasu askorbinowego w papryce. Wynik był oszałamiający! Z przebadanej papryki w ilości 2000 kilogramów uzyskał pół kilograma witaminy - ilość znacznie większą niż z innych roślin. A teraz przejdżmy z przeszłości do przyszłości. Dzisiaj już prawie wszyscy wiedzą, co to jest witamina C. Obecnie szkorbut nie jest już dla nas żadnym niebezpieczeństwem, bo marynarze wiedzą, co powinni ze sobą zabrać w długie podróże. Chociaż niedożywienie nie jest problemem naszej epoki, to jednak musimy liczyć się (i to raczej z naszej winy) ze skutkami niewłaściwej diety. W efekcie pojawiają się �epidemie� nowoczesnego społeczeństwa - osteoporoza, wysoki poziom cholesterolu, anemia, otyłość, osłabienie odporności organizmu, duża liczba chorób układu krążenia. A co ma z tym wspólnego witamina C? Bardzo dużo! Ponieważ jedną z przyczyn powstania wyżej wymienionych chorób jest właśnie niedobór witaminy C (oprócz niedoboru wielu innych witamin i składników mineralnych). Nie przypadkowo mówi się, że witamina C stanowi fundament zdrowego organizmu.
Za transport substancji odżywczych i tlenu do każdej komórki jest m.in. odpowiedzialny układ naczyń krwionośnych. Zdrowe naczynia są mocne, jednocześnie elastyczne, drożne, o gładkiej wewnętrznej ścianie, pozbawione zmian miażdżycowych. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa witamina C, ponieważ bierze udział w wytwarzaniu elastyny i kolagenu (są potrzebne, by naczynia były mocne i elastyczne), jednocześnie oczyszcza wewnętrzną ścianę naczyń. Przyspiesza spalanie tłuszczy i jednocześnie wspiera przekształcanie, znajdującego się w wątrobie cholesterolu w kwasy żółciowe. Chroni nasze naczynia, wobec tego i nasze serce, gdyż jest silnym antyoksydantem. Pozytywne działanie witaminy C wcale na tym jeszcze się nie kończy. Badania naukowe udowadniają, że witamina C blokuje powstawanie nitrozaminów, które odgrywają znaczącą rolę w powstawaniu komórek nowotworowych. Wspiera produkcję hemoglobiny i czerwonych krwinek w szpiku kostnym. Poprawiając wchłanianie żelaza w układzie pokarmowym, odgrywa ogromną rolę w profilaktyce i leczeniu anemii, wywołanej niedoborem żelaza. Należy wspomnieć jeszcze o jej wspaniałej roli we wzmacnianiu systemu immunologicznego i łagodzeniu alergii. Jest jednak mały kłopot! Witamina C może spełnić wymienione funkcje jedynie w przypadku, gdy jest jej odpowiednia ilość w organizmie! Udowodniono już, że pomimo naszych najlepszych starań zmierzających do racjonalnego ożywiania, nie jesteśmy w stanie zapewnić naszym komórkom wystarczającej ilości witaminy C. Przyczyną jest nie tylko uboga w składniki odżywcze gleba, obróbka artykułów żywnościowych czy ich przechowywanie, lecz również nasz styl życia. Możemy tu wymienić kilka czynników, które dosłownie likwidują molekuły witaminy C w naszym organizmie: stres, palenie tytoniu, alkohol, leki, nadmierny wysiłek fizyczny, klimakterium, nawracające infekcje (zwłaszcza przebiegające z gorączką), ciąża i okres karmienia, wiek powyżej 55 roku życia oraz szereg jeszcze innych. Biorąc pod uwagę podstawową cechę witaminy C (rozpuszczalność w wodzie), tylko produkty wytwarzane w oparciu o najnowoczesniejszą technologię - timed release (stopniowe i rozciągnięte w czasie wchłanianie), są w stanie zapewnić odpowiedni poziom witamin w organizmie. Firma CaliVitaŽ International oferuje właśnie takie suplementy żywieniowe: C-1000, C-500. Nie zapomina również o dzieciach - dla najmłodszego pokolenia oferuje tabletki w kształcie zwierząt o nazwie Lion Kids. Dlaczego tak ważne jest uzupełnianie diety dzieci preparatami witaminowymi? Wiek dziecięcy ma swoje specyficzne cechy. To w tym okresie następuje gwałtowny wzrost i rozwój, zarówno na płaszczyznie fizycznej, jak i umysłowej. Wymaga to systematycznego dostarczenia wszystkich niezbędnych do tego substancji odżywczych w odpowiednich ilościach. Wśród witamin przede wszystkim należy wymienić witaminę C i E oraz beta-karoten, które będąc silnymi antyoksydantami, chronią młody organizm przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Witamina C - wraz z witaminą E - jest niezbędna do prawidłowego rozwoju wszystkich tkanek, a zwłaszcza mocnych kości, zębów, chrząstek oraz ścięgen. Gwarantują elastyczny układ naczyń krwionośnych, który rozwija się wraz z innymi tkankami. Wspiera wchłanianie ważnych składników mineralnych, takich jak np. wapń i żelazo.Obecnie stawiamy naszym dzieciom coraz bardziej wygórowane wymagania. Aby im sprostać, dzieci muszą otrzymać wszystkie substancje odżywcze. Z kolei zanieczyszczone powietrze i inne czynniki cywilizacyjne wcale nam tego nie ułatwiają. W dodatku u dzieci często stosuje się antybiotyki oraz środki przeciwgorączkowe. Obie grupy leków obniżają poziom witaminy C. Wiele dzieci jest uczulonych na pewne gatunki cytrusów, a ponadto często odmawiają jedzenia owoców, bogatych w tę witaminę. W tej sytuacji, właściwym rozwiązaniem jest Lion Kids, który uwzględnia wszystkie te okoliczności. Oprócz witamin, dostarcza do organizmu dzieci całą gamę potrzebnych im składników mineralnych, zapewniając w ten sposób odpowiedni wzrost. Codzienna dieta dzieci nie zawiera ich w wystarczających ilościach. Udowodniono np., że niedostateczne dostarczanie wapnia i magnezu zwiększa niebezpieczeństwo osteoporozy w wieku dorosłym. Powszechnie wiadomo, że układ nerwowy jest wrażliwy na brak witamin z grupy B i magnezu. Jego niedobór negatywnie wpływa na stabilność układu nerwowego w przyszłości. Ponadto witaminy chronią organizm dzieci przed negatywnymi skutkami stresów. Niestety, na sytuacje stresowe dzieci reagują z większą wrażliwością, nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy, niż dorośli. Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że dziecko jest nadaktywne. W takich przypadkach przeważnie chodzi o dzieci, których układ nerwowy jest nadmiernie obciążony obowiązkami szkolnymi i pozaszkolnymi. Nowczesny styl życia rodziny, która spotyka się zwykle tylko wieczorem sprawia, że nawet najbardzie opiekuńczy rodzic z trudem jest w stanie uzupełnić wszystkie niedobory składników odżywczych powstające w ciągu dnia. Wzrost zachorowań i często z tego powodu stosowane leczenie antybiotykami, niekorzystnie wpływają na system immunologiczny. Powszechnie wiadomo, że w poprawianiu odporności, kluczową rolę odgrywa cynk i selen. Doskonałej jakości suplement żywnościowy Lion Kids zawiera te składniki w odpowiedniej ilości, w postaci najbardziej przystępnej dla organizmu. Preparat z figurką lwa jest dostępny o smaku owoców tropikalnych. Nie zawiera cukru, sztucznych barwników i konserwantów.
Stosowanie preparatu zaleca się od siódmego roku życia, ale jeżeli młodszy braciszek z utęsknieniem będzie patrzył na figurki zwierząt, a ma już zęby, nie obawiajmy się go poczęstować! Możemy zrobić frajdę dzieciom, a ta radość odwzajemnia się wtedy, gdy spojrzymy na wesołe dzieciaki tryskające zdrowiem fizycznym i psychicznym, które tak samo uwielbiają się bawić jak lwiątka! dr Melita Hromadová CaliNews Styczeń 2004
Zrozumiałam swój błąd! Jestem młodą osobą, którą do niedawna nie interesował zdrowy styl życia. Często jadłam byle co, byle gdzie i o byle jakiej porze. Żyłam bardzo aktywnie, dużo paliłam i... czułam się wyśmienicie! Niestety, do czasu kontuzji. Moje zimowe wyczyny na nartach skończyły się urazem kolana, co na długo unieruchomiło mnie w łóżku. Z nudów paliłam jeszcze więcej, jadłam bez opamiętania i czułam, że z dnia na dzień tracę swoją wrodzoną witalność. Ledwo wyleczyłam kolano, "złapałam" wirusa. Nie mogłam jednak pozwolić sobie na kolejne kilka dni wolnego - musiałam przecież nadrobić i tak spore już zaległości. Chodziłam więc z gorączką na zajęcia, aż w końcu "dorobiłam się" zapalenia płuc. Od tego czasu infekcje "wracały jak bumerang", a ja zmieniałam antybiotyki jak rękawiczki. W końcu moja mama wzięła sprawy w swoje ręce. Pilnowała, abym codziennie zażywała Noni (przez pierwszy miesiąc aż 3 razy po 30 ml), AC-Zymes w dawce 3 razy po 2 kapsułki oraz C-1000, którą po tygodniu zamieniła na C Plus. Z dnia na dzień czułam się coraz lepiej, jakby ktoś doładowywał moje życiowe akumulatory. Dopiero wtedy zrozumiałam swój błąd. Zaczęłam interesować się zdrowiem, dużo czytałam na ten temat, znalazłam nawet czas, by pójść z mamą na wykład z lekarzem. Rzuciłam też palenie, co wcale nie okazało się tak trudne, jak myślałam. Staram się zdrowo odżywiać, choć wiem, że to nie zawsze wystarczy. Łykam więc codziennie Vital B i chociaż już nie palę - Smokerade. Wspaniale wpływa na moje oskrzela, zniszczone krótkim, ale dość intensywnym paleniem. Przede mną sesja egzaminacyjna, więc w moim "suplementowym menu" nie zapominam o Triple Potency Lecithin i Stress Management B Complex. Ania z Łodzi |